425. Puchaty naleśnik maślany 02 stycznia Waniliowy maślany naleśnik z mąki orkiszowej podany z kaki, miodelką, ricottą, dżemem z owoców leśnych i kolorową posypką Share This Story Share on Facebook Share on Twitter Pin this Post Tags: Nowszy post Starszy post You Might Also Like 13 komentarze Anonimowy2 sty 2014, 18:16:00Maślany? Jestem ciekawa jak smakuje, bo wygląda apetycznie :)OdpowiedzUsuńOdpowiedziSandra2 sty 2014, 18:48:00Do ciasta dodałam łyżkę stopionego masła - jest delikatniejszy i lepiej się smaży :)UsuńOdpowiedziOdpowiedzOdpowiedzKaro2 sty 2014, 18:31:00Ślicznie wygląda, zjadłabym takiego! :]OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzEmma2 sty 2014, 18:38:00Kolorowo, pychota c:OdpowiedzUsuńOdpowiedziEmma2 sty 2014, 19:14:00Hej hej, to znów ja c: Niestety...trudno to zrozumieć, ale napiszę bardzo ogólnikowo. Jestem na diecie po diecie i próbuję z tego racjonalnie wyjść. Na szczęście mi się udaje. Stąd takie posiłki, liczenie kalorii i zdrowe rzeczy. c:UsuńOdpowiedziOdpowiedzOdpowiedzNatalie2 sty 2014, 18:51:00Maślany i puchaty <3 Nic więcej do szczęścia nie trzeba ;)OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzPan Deserek :)2 sty 2014, 18:57:00Takiej wersji naleśmników nigdy nie jadłem więc koniecznie muszę je zrobić. Wyglądają fantastycznie !OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzUnknown2 sty 2014, 19:22:00Faktycznie,puchaty aż miło się patrzy :)) OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzUnknown2 sty 2014, 19:24:00P.S. Dodaję do obserwowanych i ulubionych :))OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzClaudine2 sty 2014, 20:03:00dodatek masła potrafi zdziałać cuda ze smakiem :)OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzPam.2 sty 2014, 21:01:00O rany, ten talerz, ten naleśnik, te kolory, te smaki, no zachwycasz :DOdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzteenager ;)3 sty 2014, 05:18:00nie dość, że maślany to jeszcze taki puchaty i kolorowy! tak pozytywnie :)OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzjulu$3 sty 2014, 09:27:00Ale piękny, pulchniutki! No i z ukochaną przeze mnie kolorową posypką! :)OdpowiedzUsuńOdpowiedziOdpowiedzDodaj komentarzWczytaj więcej...
13 komentarze
Maślany? Jestem ciekawa jak smakuje, bo wygląda apetycznie :)
OdpowiedzUsuńDo ciasta dodałam łyżkę stopionego masła - jest delikatniejszy i lepiej się smaży :)
UsuńŚlicznie wygląda, zjadłabym takiego! :]
OdpowiedzUsuńKolorowo, pychota c:
OdpowiedzUsuńHej hej, to znów ja c: Niestety...trudno to zrozumieć, ale napiszę bardzo ogólnikowo. Jestem na diecie po diecie i próbuję z tego racjonalnie wyjść. Na szczęście mi się udaje. Stąd takie posiłki, liczenie kalorii i zdrowe rzeczy. c:
UsuńMaślany i puchaty <3 Nic więcej do szczęścia nie trzeba ;)
OdpowiedzUsuńTakiej wersji naleśmników nigdy nie jadłem więc koniecznie muszę je zrobić. Wyglądają fantastycznie !
OdpowiedzUsuńFaktycznie,puchaty aż miło się patrzy :))
OdpowiedzUsuńP.S. Dodaję do obserwowanych i ulubionych :))
OdpowiedzUsuńdodatek masła potrafi zdziałać cuda ze smakiem :)
OdpowiedzUsuńO rany, ten talerz, ten naleśnik, te kolory, te smaki, no zachwycasz :D
OdpowiedzUsuńnie dość, że maślany to jeszcze taki puchaty i kolorowy! tak pozytywnie :)
OdpowiedzUsuńAle piękny, pulchniutki! No i z ukochaną przeze mnie kolorową posypką! :)
OdpowiedzUsuń